Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

January 18 2020

jesienzycia
Wcześniej nie wiedziałem, że w milczeniu można tak wyraźnie usłyszeć czyjś głos.
— Brittainy C. Cherry - "Woda, która niesie ciszę"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate

January 12 2020

jesienzycia

Masz szacunek do swojej kobiety? 
To ganiaj ze śmieciami przed pracą i obierz ziemniaki zaraz gdy z niej wrócisz.

Kochasz swoją kobietę? 
To zainteresuj się tym jak minął jej dzień, przygotuj kąpiel, podaj wino, włącz jej ulubioną muzykę i w tym całym międzyczasie przygotuj kolację. Kiedy jej głupią kanapkę zrobiłeś?

Obowiązki? Każdy je ma. 
Zmęczenie? Ona jakoś nie narzeka. 
Robisz na etat? Ona też, na dodatek zajmuje się sprzątaniem, gotowaniem, praniem i zakupami - nie wspomnę o dzieciach, a ty?

Twoje obowiązki kończą się na zmianie skarpet i pokrojeniu schabowego - to trochę za mało jak na gościa, którzy uważa, że nosi w związku spodnie. Osobiście bym powiedział, że to pieluchy na bardzo cienkiej tyłku kogoś, kto chyba nie dorósł do tego, aby móc powiedzieć, że ma jaja.

Jeśli nie potrafisz dzielić w związku obowiązków, tylko oczekujesz, że wszystko zrobi się za Ciebie to żaden z Ciebie powód dla kobiecej dumy. Mi osobiście byłoby wstyd robić z kobiety mojego życia drugą matkę, która wszystko podstawi Ci pod nos.

Masz jaja? Zainteresuj się wszystkim czym interesują się bliscy tobie ludzie. Masz jaja to wykaż się szczerą chęcią i zainteresowaniem. Poświęć się dla kogoś, kto codziennie poświęca się dla Ciebie. Szczęśliwy związek nie polega tylko na gadaniu, a przede wszystkim na czynieniu.

— Kobus
Reposted fromMsChocolate MsChocolate
Sponsored post
feedback2020-admin

January 06 2020

jesienzycia
Spieszmy się kochać ludzi. Nie odkładajmy spotkań, bo za daleko, za późno, za często. Nie szczędźmy ciepłych słów przyjaciołom, braciom, ciociom, najbliższym. Nie zapominajmy mówić dziękuję, przepraszam, kocham. Nie bójmy się tulić, całować, uśmiechać. Nie kryjmy czułości, tęsknoty, troski. Nie wstydźmy się uczuć i bliskich relacji. Bądźmy dla siebie lepsi i celebrujmy wspólnie spędzane chwile. Żyjmy tak, żeby było kogo wspominać. Bo na końcu liczy się człowiek. Porzućmy zawiść i zazdrość, uczmy się jak być każdego dnia lepszym, mniej chciwym, mniej zazdrosnym i zacznijmy życzyć każdemu co najlepsze tylko wtedy jesteśmy w stanie zmienić coś na świecie. Człowiek, który uszczęśliwia innych z reguły jest bardzo samotny lub narażony na opinie innych, staje się tematem rozmów i plotek. Tego już nie zmienimy niestety ale pomimo wszystko będziemy czuć się lepiej bo warto być tym co sprawia, że drugi człowiek poczuje się dobrze.
— Marcin Szreder
Reposted fromMsChocolate MsChocolate
jesienzycia

Zacząć. 

Bez ogródek prosto z mostu. 

Mocno bez zbędnego owijania w bawełnę. 

Mając świadomość, że żaden dzień się nie powtórzy, że mamy tylko jedno życie. 

Działając bez zbędnego planu, po prostu, idąc za głosem serca, intuicyjnie. 

Upadać i podnosić się, samemu lub łapiąc wyciągniętą dłoń. 

Wyciągając wnioski z dnia poprzedniego, ciesząc się tym, co w danej chwili i licząc na lepsze jutro. 

Bez względu na to, co mówią wokół, cieszyć się i być wdzięcznym. 

Nie obwiniać się i nie taplać w smutkach i żalach i błędach, zawsze z podniesioną głową. 

Wiedząc czym jest pokora, korzystając z wiedzy mądrzejszych, ucząc się od nich i wykorzystując tę wiedzę w swoim życiu. 

Kierować się ku temu, co lepsze bez strachu, że nie wyjdzie, bo nawet jak nie wyjdzie, to dowiadujemy się, która opcja jest tą niewłaściwą - a to wiedza niezbędna do tego, żeby móc wybrać odpowiednią opcję.

Tego wam życzę na ten 2020 rok.

— "Współcześni samym sobie"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate

January 05 2020

jesienzycia

Wyrosłam z krewnych, którzy często krytykują, lecz nie zaproponują żadnej pomocy.
Wyrosłam z myślenia, że muszę spełniać nierealistyczne życzenia mojej rodziny.

Wyrosłam ze wszystkich dziewczyn, które noszą maski i cieszą się potajemnie z moich porażek.
Wyrosłam z zaniżania mojego poziomu dla facetów, których moja inteligencja i bezpośredniość zawstydza.

Wyrosłam ze wszystkich przyjaciół, którzy nie potrafią świętować moich sukcesów. I tych, którzy nie umieją przeciwstawić się niesprawiedliwości.
Wyrosłam z ludzi, którzy nagle znikają, gdy w życiu pojawiają się problemy.
Wyrosłam z rozsiewania negatywności.

Wyrosłam z prób stałego dogadzania innym. I z tego, że wszyscy dookoła starają się mi wmówić, że nie jestem wystarczająco ładna, sprytna i dobra.
Wyrosłam ze swojej skłonności do obaw i braku poczucia bezpieczeństwa.

Wyrosłam ze stałego szukania powodów do niekochania samej siebie.
Wyrosłam ze wszystkiego, co nie karmi esencji mojej duszy.
Z tylu rzeczy wyrosłam. I nigdy do tej pory nie czułam się tak wolna.

— Chanda Kaushik
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viagregorczykm gregorczykm

January 01 2020

jesienzycia
Żegnając Stary Rok, wybaczmy mu wszystkie niebezpieczne skrzyżowania, ostre zakręty, nieprzypadkowe przypadki. Dzięki temu jesteśmy przecież silniejsi. Podziękujmy mu za miłosne zawirowania, nielojalnych ludzi, bezlitosne rozmowy. Dzięki temu nie ominie nas to, na co naprawdę czekamy. 
— Natalia Belcik
Reposted fromswojszlak swojszlak viaheavencanwait heavencanwait
jesienzycia
Przyjdzie nowy. Bez żadnej rany jeszcze. Bez zadrapania. Będzie wolny od błędów i jasny, pełen pustych miejsc, kartek na marzenia, na plany. Będzie mógł przynieść wszystko i wszystko zmienić w sercu. Dziś jeszcze nie istnieje. Teraz go jeszcze nie ma. Jeszcze się nie przywitał. Jeszcze za wcześnie. Ale już gdzieś tam czuć jego oddech. Dłonie, którymi obejmie życie. Przyjdzie nowy. Bez skazy. Pozwoli inaczej spojrzeć w przestrzeń. Zapełnić się milionami czułych pragnień, ludzi, słów, kaw, smaków.  Nowy rok - nowa karta na życie i nadzieja na wszystko.
— Kaja Kowalewska
Reposted frommessinhead messinhead viaheavencanwait heavencanwait
jesienzycia

Czego nauczył mnie ten rok?

Tego, że nic nie dzieje się przypadkiem. Spotykamy odpowiednich ludzi, w odpowiednim czasie. Ktoś musi odejść z naszego życia i serca, żeby zrobiło się miejsce dla kogoś innego. Czas weryfikuje to, co jest dla nas ważne. Weryfikuje też ludzi. Osoby którym na nas zależy zawsze znajdą sposób żeby być obok.

Trzeba być ostrożnym, ale nie zamykać się na świat. Dobro które dajemy innym zawsze wraca. Być może za jakiś czas i w innej postaci ale wróci. Nie można tracić dobrego serca, tylko dlatego, że wydaje nam się, że świat jest straszny i zły. Trzeba pamiętać, że to serce jest czymś co nas prowadzi przez życie.

Pomoc najczęściej otrzymujemy od osób po których się tego najmniej spodziewamy. Ci ludzie też najczęściej odcisną największy ślad na naszym sercu i spowodują największe zmiany w naszej osobowości.

Nie ma sensu nosić w sobie żalu, czasem trzeba wszystko zostawić i iść dalej. Trzeba wybaczać, ale nie bać się jednocześnie odejść od tego co jest toksyczne.
Jeśli coś czujemy to znaczy, że tak jest. Nie warto tłumić swoich emocji. Nie warto też odkładać niczego na później.
Marzenia są ważne, ale nie zawsze to co nam się wydawało największym szczęściem, tym właśnie jest. Czasem los skazuje nas na więcej niż jesteśmy w stanie znieść. A przeznaczenie daje nam więcej niż na to zasługujemy.

Jeśli droga którą podążamy jest dla nas zbyt trudna to czasem warto się zastanowić czy to jest odpowiednia droga. Nie warto ciągle walczyć z całym światem i nie warto przede wszystkim walczyć z samym sobą.
Życie to jeden wielki chaos. Mimo, że staramy się nad nim zapanować to wciąż jesteśmy jego częścią. A w tym całym chaosie najważniejsze jest żeby mieć kogoś, kto będzie ciepłą przystanią w której będziemy mogli się schować przed wszystkim tym co jest dla nas zbyt trudne.

— Aleksandra Steć
Reposted fromheavencanwait heavencanwait
jesienzycia
To dobry czas, żeby pomyśleć o wszystkim, co się zdarzyło w tym roku i o tym, co być może zdarzy się w przyszłym. Wyciągnąć wnioski z tego, co było i zrobić plany na to, co będzie. Wszystko zaczyna się w wyobraźni. Każdy wielki projekt ma swój początek w jednej dobrej, ciepłej myśli, która rozgrzewa cię od środka. Myślę, że nie trzeba od razu planować życia na następne dwadzieścia lat. Ani nawet na dwanaście miesięcy, bo przecież nie wiadomo co przyniesie życie i czym zechce nas niespodziewanie zaskoczyć. Wiem jednak, że dobrze jest szukać inspiracji, nowych pomysłów, uczyć się nowych umiejętności i rozwijać. Rozglądać się i marzyć. Bo właśnie z tych marzeń powstają później piękne zdarzenia.
— Beata Pawlikowska
Reposted fromheavencanwait heavencanwait

December 28 2019

jesienzycia
Planujemy. Wklepujemy z uporem maniaka daty w aplikacjach na telefonie. Próbujemy oszczędzać na minutach, ścinamy codziennie zakręty (...) Ludzie tylko tak mówią, że nie ma czasu. Czas jest zawsze – klucz to na co go poświęcasz. Jeśli na to, co sprawia ci przyjemność, interesuje cię, raduje twoje serce to możesz być pewny, że nie marnujesz nawet sekundy. A nawet jeśli marnowanie czasu daje ci radość to nie jest czas zmarnowany – tak mówił John Lennon, nie zmyślam! Po prostu weź swój czas w garść i zrób z nim co tylko zechcesz!
— @riseme / K. Bagieńska / halokasia.pl
Reposted fromriseme riseme viacytaty cytaty

December 22 2019

jesienzycia
Kiedy Cię potrzebują: czule się do Ciebie uśmiechają, zauważają, otwierają drzwi, poklepują do ramieniu, głaszczą, przytulają. Walczysz dla nich z całych sił, nadstawiasz policzek, podajesz dłoń. Jesteś. Bez znaczenia są wtedy fajerwerki i wcale nie chcesz gratyfikacji. Kiedy Ty potrzebujesz ich:  Ich nie ma.

Bezlitosny schemat ludzkiej pamięci.
— Natalia Belcik
Reposted fromswojszlak swojszlak viacytaty cytaty
jesienzycia
Kazali nam wierzyć, że miłość, ta prawdziwa, zjawia się tylko jeden raz w życiu i do tego zazwyczaj przed trzydziestym rokiem życia. Nie powiedziano nam, że miłość nie jest sterowana i nie przychodzi w ściśle określonym czasie. Kazali nam wierzyć, że każdy z nas jest połówką pomarańczy, że życie ma sens tylko wtedy, gdy znajdziemy tę drugą połowę. Nie powiedziano nam, że rodzimy się w całości, że nikt w naszym życiu nie zasługuje na to, by nieść na swoich barkach odpowiedzialność za dopełnienie naszych braków: rozwijamy się w sobie. Jeśli jesteśmy w dobrym towarzystwie, to jest to po prostu przyjemniejsze. Kazali nam uwierzyć w formułę 'dwa w jednym': dwoje ludzi, którzy myślą tak samo, zachowują się tak samo, że jedynie tak to działa. Nie powiedziano nam, że to ma swoją nazwę: anulowanie siebie; że jedynie osoby o własnej osobowości mogą budować zdrowe związki. Kazali nam wierzyć, że małżeństwo jest koniecznością i że pragnienia 'nie o czasie' muszą być stłumione. Wmówili nam, że piękni i szczupli są bardziej kochani, że ci, którzy uprawiają mało seksu są zacofani, a ci, którzy uprawiają go zbyt wiele nie są wiarygodni. Kazali nam wierzyć, że istnieje tylko jeden przepis na szczęście, taki sam dla wszystkich, i ci, którzy starają się go ominąć, skazani są na marginalizację. Nie powiedziano nam, że ten przepis nie działa, frustruje ludzi, alienuje ich i że istnieją inne alternatywy. Ach, nie powiedzieli nam nawet tego, że nikt nigdy nam tego nie wyjaśni. Każdy z nas odkryje to na własną rękę.
— John Lennon

December 15 2019

jesienzycia
Chciałabym zobaczyć świat, który podaje rękę, a nie depcze. Chciałabym uwierzyć w człowieka, który dźwiga, a nie odwraca wzrok. Chciałabym dostrzec relacje, które budują a nie niszczą. Tak, właśnie taka mogłaby być prawdziwa magia świąt...
— Natalia Belcik
Reposted fromswojszlak swojszlak viatysiace-mysli tysiace-mysli

December 08 2019

jesienzycia

Do kobiety, której mąż każdego wieczoru "ma dodatkowy przystanek" po pracy.
Do kobiety, która opłakuje utratę ciąży, o której nikt inny nie wiedział.
Do kobiety, która nie spała od tygodnia, bo jej dziecko jest chore i została zwolniona za czwarte spóźnienie.

Do samotnej mamy, która nie wie, czy w tym miesiącu wystarczy jej na wszystko pieniędzy.
Do kobiety, która od pięciu lat próbuje in-vitro i wciąż się nie udaje, ale pomimo tego pojawia się na baby shower przyjaciółek.
Do kobiety, która wciąż nie wybaczyła sobie aborcji, którą przeprowadziła 20 lat temu.

Do kobiety, która mierzy się z oceniającymi spojrzeniami, gdy w sklepie spożywczym używa karty EBT (Elektroniczny system świadczeń pomocy społecznej – przyp. red.).
Do kobiety, która dowiaduje się, że jej mąż został zabity za granicą na trzy tygodnie przed powrotem do domu.
Do kobiety, która żyje w "spokojnym niepokoju", bo nikt nie rozumie, czym mogłaby się stresować.

Do kobiety, która poświęca swojej rodzinie całą swoją uwagę i po prostu potrzebuje przerwy.
Do kobiety, która przez cały dzień przy innych się uśmiecha, ale płacze cicho każdej nocy.
Do kobiety, która usłyszała dziś plotkę o sobie.

Do kobiety śpiącej obok nieznajomego każdej nocy.
Do kobiety, której genetyka nigdy nie pozwoli jej wyglądać tak jak w czasopismach.
Do kobiety, która znosi jeden nieudany związek po drugim, ponieważ wychowała się bez ojca, który mógłby ją nauczyć, jak wygląda miłość.

Do kobiety wychowującej córkę bez ojca i modlącej się, żeby ta historia się nie powtórzyła.
Do każdej kobiety, która płacze pod prysznicem, żeby nikt tego nie widział.

Jeśli to nie ty jesteś silna, nikt nie jest. To, że woda zmywa twoje łzy, nie oznacza, że ​​nie płaczesz. To, że płaczesz, nie oznacza, że nie jesteś wystarczająco silna, aby sobie z tym poradzić. Jestem tobą. Widzę cię. Jestem z tobą, płaczę z tobą.

— Brittany Latham
jesienzycia

Wiesz kiedy odpuszczam wieloletnie związki?

W momencie kiedy dociera do mnie, że pomimo wszystkich moich starań i bycia dla ciebie dobrym, uczestniczę w plastikowych relacjach, w którym ważniejsze staje się przerzucanie argumentami, nieuzasadnione "bo tak", "bo taką mam ochotę", "o nic mi nie chodzi". I z fochem.

Dorośli ludzie rozwiązują problemy w fochami? 
Ciekawe...

Ciężko się nie załamać kiedy ma się do czynienia z kimś, kogo zjada własne ego. Nie chce mi się już tłuc ludziom do głowy na czym polega szacunek i wzajemność na czyny. Nie mam już czasu, aby tłumaczyć, że bronienie swojego ego jest próżne i w konsekwencji nie prowadzi do szczęścia, a podziałów i rozpadów związków. 

Chcą być najmądrzejsi i bez winy? 
To niech będą - jak dbają tak mają

Każda cierpliwość jednak kiedyś się kończy i człowiek dochodzi do wniosku, że nie ma sensu się ścierać dla kogoś kto nie potrafi się ścierać dla niego. 

Chyba nie jesteśmy już dziećmi? 

Potrzebuje realnych ludzi i związków, które są budowane na szczerości i rozmowie, a nie stukaniu w telefon, gdy brakło odwagi, aby załatwić sprawę w cztery oczy. 

Wiesz kiedy oni dojrzeją do odpowiedzialności za związek?Kiedy nas stracą, a po nas kolejne osoby i w końcu będą tak zrezygnowani, że będą zmuszeni się nad sobą zastanowić - a wtedy to już tylko za łeb się złapią, bo dojdą do nich przykre wnioski na swój temat.

Nie każdy potrafi to zrozumieć, bo najwidoczniej za mało przeszedł w życiu, aby nauczyć się być po prostu sprawiedliwym - nie tylko dla siebie, 

ale dla ludzi, z którymi żyje.

Czas uświadomić sobie w czym się tkwi i zrobić podsumowanie tego ile się wkłada w relację - a ile z niej dostaje.

Czas upomnieć się o wzajemność.

Bo wzajemność dotyczy wszystkich,
którzy zdecydowali się powiedzieć "Kocham Cię."

Choć kocham, dziś chyba u każdego znaczy co innego.

— "Weź mnie. Tu i teraz."
jesienzycia
Ktoś Cię kiedyś bardzo skrzywdził. Ktoś Cię nadużył, zepsuł. Potem już wszystko smakowało inaczej, zmieniły się poglądy, odczucia i sens.
Naiwni mawiają, że czas leczy rany. Ale Ty dobrze wiesz, że on jedynie do nich przyzwyczaja.
Być może ktoś bezczelnie zniknął, oderwał Cię od siebie bez zapowiedzi. Ktoś korzystał z tego, co w sobie masz, czerpiąc garściami i zostawił Cię z pustką, blizną, skazą. Być może spadła o jedna łza za dużo, zabrakło obiecanego i wyczekanego, przyjacielskiego ramienia. Ktoś nie spełnił obietnic. Ktoś szastał Twoim zaufaniem, dziecięcą naiwnością w dobro i prostotę uczuć. Ktoś zawstydził, upokorzył, obarczył niekończącą się lawiną przerażenia, poczucia winy, zwątpienia. Ktoś zabrał Ci wiarę w siebie. Wiarę w bezinteresowność, autentyczność, swobodę.
Został jedynie ten gorzki posmak, gdy się słowo "miłość" czkawką odbija.
Może potem nastąpiła plejada toksycznych i niepotrzebnych, chwilowych relacji - z innymi, z używkami, z adrenaliną, sarkazmem, samotnością. Wir ludzi i zdarzeń, które miały pomóc wyprzeć i zapomnieć. 
Chleb z niejednego pieca jedzony, a tak często zakalec. I wszystko jakieś takie jałowe, pozorne, o papierowym smaku.
Nie, czas nie uleczył ran. On jedynie do nich przyzwyczaił.
A potem pojawił się ktoś, pojawił się moment lub gest, który sprawił, że gdzieś tam w Tobie, bardzo głęboko, nieśmiale znów drgnęło.
Teraz będziesz sprawdzać. Badać. Testować. Nawet nieświadomie, bo przecież wybudowany wokół Ciebie mentalny mur też powstawał nieświadomie.
Nie dasz się już tak łatwo. Na Twoje zaufanie trzeba będzie harować. Żonglować dla Ciebie niemożliwym, znosić niepotrzebne, udowadniać. Przebić się przez Twoją pozorną obojętność, nie uwierzyć Twojej błahej niechęci, usłyszeć to, o czym tak zaciekle milczysz. Walczyć. Walczyć o Ciebie do ostatniej kropli chęci, motywacji i siły.
Jeśli jednak czas nie uleczy ran, a jedynie do nich przyzwyczai, to może pięknie byłoby składać się w końcu z przekonań, a nie wątpliwości. 
Wybaczyć, a nie rozpamiętywać.
Zostawić przeszłość tam, gdzie jej miejsce. I pogłaskać czule na "do widzenia".
Kochać, a nie oceniać.
Akceptować, a nie z premedytacją dostosowywać.
Pokornie spojrzeć w oczy własnemu odbiciu, a nie słać kolejne roszczenia.
Śmiać się razem, a nie wyśmiewać.
Budować, a nie wymagać.
Otworzyć się, zamiast z góry przegrać z własnym charakterem.
Otrzepać z kurzu kolana, a nie leniwie na nich wegetować.
Ileż w końcu można znosić papierowy smak?
— Klaudia Biedrzycka

December 01 2019

jesienzycia
Zawsze można upaść jeszcze niżej. Codziennie odkrywam tę prostą prawdę na nowo.
— Rebecca Fleet
Reposted fromnacpanaa nacpanaa

November 23 2019

jesienzycia

Maleńka,
nie czas i nie miejsce na Twe babskie łzy. Nie warto! Wiem, że rozstania bolą, ale przed Tobą kolejny, lepszy rozdział życia. Wiem też, że jesteś silną kobietą, która nie boi się zaczynać wszystkiego od nowa. Nie daj się rozsypać, bo pozbierać się jest trudniej.

Powiedz mi tylko, gdzie Twoja zawziętość, gdzie uleciały Twe słowa, że never, że nigdy więcej się nie zakochasz? Że „każdy facet jest taki sam”? Dlaczego popełniłaś ten błąd? Rozumiem, że jak każda kobieta potrzebujesz bliskości, męskiej dłoni, obecności, miłości i szacunku. Ale odpowiedz sobie sama na te pytanie, czy warto było dla niego przeskakiwać morze, kiedy dla niego ciężarem było przeskoczenie dla Ciebie kałuży?

Maleńka, powinnaś wiedzieć, że kiedy godzisz się na wpuszczenie kogoś do swojego serduszka, powinnaś się również przygotować na zranienie. Taki już jest świat. Ale zobaczysz, nie dzisiaj i nie jutro, ale już za parę chwil będziesz wstawała i witała nowy dzień z uśmiechem na ustach. Pamiętasz problemy, które miałaś jeszcze rok temu? Myślałaś, że to koniec świata, a dzisiaj są powodem Twojego śmiechu. Tak będzie i tym razem, Maleńka. Gwarantuję Ci to.

Na potrzeby tego listu proszę Cię, abyś potraktowała mnie jako swoją najbliższą przyjaciółkę.
Ale nie taką „ciotkę klotkę” z podwórka, z którą spędzasz miliony godzin na kawie i ploteczkach. Potraktuj mnie jako swoją serdeczną siostrę, najbliższą swojemu sercu. Wtedy łatwiej Ci będzie przyswoić to, co mam Ci do przekazania.

Maleńka, to życie, ta miłość takie są. Poznajesz człowieka, wydaje Ci się idealny. Wygląd, charakter nie mają sobie nic do zarzucenia. Spędzacie ze sobą każdą wolną chwilę. Wypady do kina na dobry film, na kręgielnię, na spacery… Nagle, ni stąd, ni zowąd stajecie się bliskimi przyjaciółmi. Powierzasz mu każdą największą tajemnicę swojego serca. Otwierasz się przed nim, a on czyta z Ciebie jak z otwartej księgi. Potem odczuwasz jedno wielkie BUM. Orientujesz się, że bardziej zależy Ci na tym niż wcześniej, żeby wiedzieć, jak minął mu dzień, co dzisiaj porabiał, co jadł na obiad i z kim się spotkał. Bardziej lgniesz do niego, bardziej interesuje Cię on niż Ty sama. Brawo, właśnie odkryłaś, że się zakochałaś.

Ale hola, poczekaj. Nie zapominaj, że nie tylko Ty jesteś kierownikiem swojego życia. Los jeszcze też ma Ci coś do powiedzenia i najczęściej to on krzyżuje Twoje plany. Weryfikuje wybory, których dokonałaś, i niejednokrotnie pokazuje, jak bardzo się mylisz. W tym wypadku również tak postąpił, prawda? Twój Romeo okazał się zwykłym szaraczkiem i bliżej mu do ścierki od podłogi niż do gentlemana. Właśnie było to po to, byś sobie uzmysłowiła, jak bardzo się mylisz.

Spokojnie, jeszcze zdążysz się zakochać. Moja babcia zawsze powtarzała mi, że to, co mi przeznaczone, na środku drogi będzie rozłożone. A pamiętaj, że słowa naszych babć, które są bardziej doświadczone życiem niż my, częściej się sprawdzają. Jeszcze spotkasz kogoś, dla kogo będziesz wszystkim, kto doceni Twoje piękno zarówno w sercu, jak i piękno zewnętrzne. Uwierz mi, jeszcze dla Ciebie zaświeci słońce pięknymi promieniami. Tylko uśmiechnij się do życia!

— Jagoda Szuster, list opublikowany na łamach www.booknieci.pl
Reposted fromMsChocolate MsChocolate
jesienzycia

Mężczyzna zapytał kobietę.
- Jakiego rodzaju mężczyzny szukasz?
Była cicho na chwilę przed tym, jak spojrzała w jego oczy i zapytała.
- Czy naprawdę chcesz wiedzieć?
Odpowiedział, że tak.

Zaczęła mówić.
- Jestem kobietą na tym etapie, aby nie prosić faceta o to czego nie mogę zrobić sama dla siebie. Płacę sama rachunki, sama zajmuje się moim domem bez pomocy mężczyzny. Mogę zapytać Ciebie, co Ty możesz wnieść w moje życie?

Mężczyzna popatrzył na nią i pomyślał .... może myśli o pieniądzach.

Ona czując o tym co pomyślał odpowiedziała.
- Nie mówię o pieniądzach, potrzebuję czegoś więcej. Potrzebuje mężczyzny, który zachowuje równowagę na wszystkich płaszczyznach życia. Szukam mężczyzny, który walczy o przekroczenie swoich słabości...., z którym mogę porozmawiać, i który sprawi, że ja też stanę się coraz lepsza. Nie potrzebuję kogoś, kto jest prosty i niedojrzały. Chcę kogoś, kogo będę podziwiać. Potrzebuję kogoś na tyle wrażliwego żeby mnie zrozumiał przez co przechodzę jako kobieta. Żeby był wystarczająco silny i dał mi radość i nie pozwolił mi upaść. Kogoś, kto umie mnie przytulić tak mocno, że wszystkie obawy znikną. Mężczyzna, który podzieli moje milczenie i zrozumie moją historię. Kogoś kto pomoże mi się uleczyć i ponownie zaufać. Szukam kogoś, komu mogę zawierzyć. Niech mnie szanuje jako swoją partnerkę i najlepszą przyjaciółkę. Bóg stworzył mężczyznę i kobietę w równych dla siebie proporcjach, aby nawzajem się wspierać. Nie mogę pomóc mężczyźnie, który nie może pomóc sam sobie. Szukam mężczyzny z dobrymi uczuciami, bo on pozna te same uczucia patrząc mi w oczy.

Kiedy skończyła, spojrzała mu w oczy, a on wyglądał na bardzo zmieszanego.
- Prosisz o wiele...
- Bo jestem tego warta ! - odpowiedziała.

— F. Cabral, tłum.
jesienzycia

Maleńka,
nie czas i nie miejsce na Twe babskie łzy. Nie warto! Wiem, że rozstania bolą, ale przed Tobą kolejny, lepszy rozdział życia. Wiem też, że jesteś silną kobietą, która nie boi się zaczynać wszystkiego od nowa. Nie daj się rozsypać, bo pozbierać się jest trudniej.

Powiedz mi tylko, gdzie Twoja zawziętość, gdzie uleciały Twe słowa, że never, że nigdy więcej się nie zakochasz? Że „każdy facet jest taki sam”? Dlaczego popełniłaś ten błąd? Rozumiem, że jak każda kobieta potrzebujesz bliskości, męskiej dłoni, obecności, miłości i szacunku. Ale odpowiedz sobie sama na te pytanie, czy warto było dla niego przeskakiwać morze, kiedy dla niego ciężarem było przeskoczenie dla Ciebie kałuży?

Maleńka, powinnaś wiedzieć, że kiedy godzisz się na wpuszczenie kogoś do swojego serduszka, powinnaś się również przygotować na zranienie. Taki już jest świat. Ale zobaczysz, nie dzisiaj i nie jutro, ale już za parę chwil będziesz wstawała i witała nowy dzień z uśmiechem na ustach. Pamiętasz problemy, które miałaś jeszcze rok temu? Myślałaś, że to koniec świata, a dzisiaj są powodem Twojego śmiechu. Tak będzie i tym razem, Maleńka. Gwarantuję Ci to.

Na potrzeby tego listu proszę Cię, abyś potraktowała mnie jako swoją najbliższą przyjaciółkę.
Ale nie taką „ciotkę klotkę” z podwórka, z którą spędzasz miliony godzin na kawie i ploteczkach. Potraktuj mnie jako swoją serdeczną siostrę, najbliższą swojemu sercu. Wtedy łatwiej Ci będzie przyswoić to, co mam Ci do przekazania.

Maleńka, to życie, ta miłość takie są. Poznajesz człowieka, wydaje Ci się idealny. Wygląd, charakter nie mają sobie nic do zarzucenia. Spędzacie ze sobą każdą wolną chwilę. Wypady do kina na dobry film, na kręgielnię, na spacery… Nagle, ni stąd, ni zowąd stajecie się bliskimi przyjaciółmi. Powierzasz mu każdą największą tajemnicę swojego serca. Otwierasz się przed nim, a on czyta z Ciebie jak z otwartej księgi. Potem odczuwasz jedno wielkie BUM. Orientujesz się, że bardziej zależy Ci na tym niż wcześniej, żeby wiedzieć, jak minął mu dzień, co dzisiaj porabiał, co jadł na obiad i z kim się spotkał. Bardziej lgniesz do niego, bardziej interesuje Cię on niż Ty sama. Brawo, właśnie odkryłaś, że się zakochałaś.

Ale hola, poczekaj. Nie zapominaj, że nie tylko Ty jesteś kierownikiem swojego życia. Los jeszcze też ma Ci coś do powiedzenia i najczęściej to on krzyżuje Twoje plany. Weryfikuje wybory, których dokonałaś, i niejednokrotnie pokazuje, jak bardzo się mylisz. W tym wypadku również tak postąpił, prawda? Twój Romeo okazał się zwykłym szaraczkiem i bliżej mu do ścierki od podłogi niż do gentlemana. Właśnie było to po to, byś sobie uzmysłowiła, jak bardzo się mylisz.

Spokojnie, jeszcze zdążysz się zakochać. Moja babcia zawsze powtarzała mi, że to, co mi przeznaczone, na środku drogi będzie rozłożone. A pamiętaj, że słowa naszych babć, które są bardziej doświadczone życiem niż my, częściej się sprawdzają. Jeszcze spotkasz kogoś, dla kogo będziesz wszystkim, kto doceni Twoje piękno zarówno w sercu, jak i piękno zewnętrzne. Uwierz mi, jeszcze dla Ciebie zaświeci słońce pięknymi promieniami. Tylko uśmiechnij się do życia!

— Jagoda Szuster, list opublikowany na łamach www.booknieci.pl
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.
(PRO)
No Soup for you

Don't be the product, buy the product!

close
YES, I want to SOUP ●UP for ...